Stavanger – norweski port z charakterem

0
A+A-
Wyczyść

Z jednej strony: bielone, drewniane domki, średniowieczna katedra i spokojna zatoka portowa. Z drugiej: stal, ropa, nowoczesność i tunel do jednego z najpiękniejszych fiordów południowej Norwegii. Stavanger to miasto, które wygląda jak pocztówka, pachnie morzem i ma naprawdę dobrą energię. 

Jeśli chcecie znaleźć je na mapie, szukajcie w południowo-zachodniej Norwegii, w regionie Rogaland, nad Boknafjorden i u wrót Lysefjordu – jednego z najbardziej spektakularnych miejsc w tym kraju. To spory port i naftowa stolica Norwegii, ale jednocześnie jedno z najbardziej przyjaznych i kompaktowych miast na wybrzeżu. Można tu przyjechać na city break, a jednocześnie potraktować je jako bazę wypadową na fiordy, górskie szlaki – i plaże!

Stavanger na piechotę

Stavanger nie jest duże – a tak naprawdę jest małe. Całą jego ciekawą część da się przejść pieszo (a nawet nie da się inaczej). Dla porządku proponujemy spacer od stacji kolejowej, chociaż tak naprawdę każde miejsce będzie idealne, żeby zacząć. W Stavanger nic nie trzeba zwiedzać – wystarczy pokręcić się po wąskich uliczkach, poczuć wiatr od morza w porcie, poszukać street artu w podwórkach, wypić kawę na nabrzeżu. Ale jeśli zechcecie, znaleźliśmy dla Was oczywiście także muzea. Ruszamy?

Mapa centrum Stavanger z zaznaczonymi punktami zwiedzania

A W SZCZEGÓŁACH?

Cała trasa: Stavanger Stasjon -> Norsk Oljemuseum ok. 2,5 km

Czas: sama trasa piesza ok. 45 min – 1 h

Start: Stavanger Stasjon

Spacer najlepiej zacząć tam, gdzie kończy się podróż, a zaczyna miasto – na Stavanger Stasjon. Dworzec kolejowy jest skromny, funkcjonalny i bardzo norweski w swojej prostocie. Nie próbuje udawać wielkiego świata, ale od razu daje sygnał, że tu wszystko jest po ludzku. Kilka minut wystarczy, żeby z peronów przejść do ścisłego centrum – bez taksówek, bez kombinowania. Stavanger jest miastem, które lubi pieszych – i kolory, jak przekonacie się na kolejnych zdjęciach.

2. Stavanger Domkirke

To najstarsza katedra w Norwegii. Kamienna, surowa, trochę jakby wyjęta z innej epoki, stoi tu od XII wieku i widziała więcej niż większość europejskich stolic. To nie jest monumentalna katedra, która przytłacza rozmachem. Wydaje się raczej cicha i skupiona. Niestety, trafiliśmy na remont – ale podglądanie kościołów przez płot także bywa przyjemne;-)

3. Gamle Stavanger

Gdy opuścicie okolice katedry i skierujecie się w stronę morza, ulice staną się węższe, zabudowa niższa, a tempo wyraźnie zwolni. To znak, że trafiliście do Gamle Stavanger, jednej z największych w Europie zachowanych dzielnic drewnianej zabudowy. Białe domki z XVIII i XIX wieku stoją tu równo przy brukowanych uliczkach, każdy z małym ogródkiem, skrzynką na listy i detalami, które wyglądają jak scenografia do filmu kostiumowego – tylko że nikt tu nie gra. To normalna, żywa dzielnica, w której mieszkają ludzie. Spacerując po Gamle Stavanger, trudno oprzeć się wrażeniu, że czas albo się tu zatrzymał, albo przynajmniej zgodził się zwolnić.

4. Muzeum Konserw (Norsk Hermetikkmuseum)

Z tej pocztówkowej dzielnicy można, ale nie trzeba skręcić w stronę muzeum, które zaskoczy Was tematyką, ale idealnie pasuje do charakteru miasta – Muzeum Konserw (Norsk Hermetikkmuseum). Stavanger przez lata było jednym z najważniejszych ośrodków przemysłu konserwowego w Norwegii, a puszki z sardynkami rozsławiły miasto na świecie. Małe muzeum mieści się w dawnych zabudowaniach fabrycznych i opowiada o zapachu ryb i industrialnej przeszłości miasta w ludzkiej skali.

5. Skagenkaien i zatoka Vågen

Skagenkaien to jedno z tych miejsc, w których Stavanger pokazuje najbardziej towarzyską twarz. Rząd kolorowych drewnianych budynków przy porcie wygląda jak kolejna skandynawska pocztówka. To okolica, którą wypełniają ogródki restauracyjne, stoliki, przy których siedzą ludzie z kawą lub piwem, mniejsze i większe jachty przycumowane przy marinie.  To idealne miejsce, żeby posiedzieć, popatrzeć na wodę i poczuć, że miasto oddycha w rytmie morza. I ten charakterystyczny spokój, który nie ma nic wspólnego z nudą….

6. Øvre Holmegate

Nie siedźcie tam za długo, bo prosto stamtąd warto trafić do najbardziej kolorowego fragmentu Stavanger – Øvre Holmegate, znanej jako Fargegaten. To ulica, która łamie wszystkie stereotypy o stonowanej, niemal monochromatycznej Skandynawii. Fasady budynków są tu pomalowane w mega intensywne kolory, kawiarnie i knajpy wychodzą na bruk, a centralnym punktem jest kultowy Hanekam – miejsce, które żyje od rana do wieczora i z powrotem. Fargegaten to trochę artystyczna prowokacja, trochę miejski eksperyment, a trochę po prostu świetna przestrzeń do bycia. No i jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w mieście.

7. Norsk Oljemuseum (Norweskie Muzeum Ropy Naftowej)

Spacer kończy się tam, gdzie Stavanger opowiada swoją najnowszą historię – w Norsk Oljemuseum, Norweskim Muzeum Ropy Naftowej. Stavanger nie udaje, że ropy nie było, tylko robi z tego fascynującą opowieść. Muzeum jest betonowe, nowoczesne i interaktywne. Pokazuje, jak odkrycie złóż na Morzu Północnym zmieniło Norwegię i samo miasto. Obok znajduje się industrialny plac zabaw – no cóż, to właśnie tam spędziliśmy najwięcej czasu w Stavanger…

Wyjedźcie z miasta!

Kiedy mówiliśmy, że Stavanger to super miejsce na city break, mieliśmy na myśli nie tylko samo zwiedzanie miasta, ale także opcje ruszenia stąd dalej. Nasze propozycje są dwie:

  • zobaczcie Preikestolen z dołu, czyli z pokładu statku pływającego po Lysefjordzie,
  • wejdźcie na Preikestolen na własnych nogach i zobaczcie Lysefjord z góry.

O wyprawie na Preikestolen opowiadamy Wam w specjalnym wpisie „Preikestolen – pocztówkowy cud natury”. Znajdziecie tam gotowe trasy, informacje o cenach, parkingach i kierunkach. Pokażemy Wam także najlepszy sposób na pływanie po Lysefjordzie – to naprawdę będzie wyprawa życia!

W okolicy Stavanger, w kierunku Tau (czyli właśnie w kierunku Lysefjordu i Preikestolen) jest jeszcze jedna „atrakcja” – Ryfylketunnelen. To norweski numer z gatunku „po co prom, skoro można jechać pod fiordem?”. Ta podmorska droga, otwarta pod koniec 2019 roku jako część projektu Ryfast, ma ponad 14 kilometrów długości i schodzi niemal 300 metrów pod poziom morza…


DOJAZD

Samochodem: trasa E39 od Kristiansand (z południa) lub Bergen (z północy)

Najbliższa stacja: Stavanger stasjon

Najbliższe lotnisko: Stavanger

TIP-TOP

  • Do Stavanger można także dopłynąć promem bezpośrednio z duńskiego Hirsthals.
  • Wszędzie w Norwegii woda w z kranu nadaje się do picia.
  • Dużo ulic oddalonych od centrum Stavanger przebiega w tunelach. Dlatego zostawcie samochód na dowolnym parkingu (wszystkie są płatne) i ruszajcie w miasto na piechotę.

A POZA TYM….?
Ryfylketunelen łączy Stavanger z Tau. Z turystycznego punktu widzenia to ważne, bo tą drogą dotrzecie do Preikestolen. Bądźcie przygotowani na długi, głęboki tunel, oświetlony różnymi kolorami. Spadek wynosi ok. 7 procent – to naprawdę dużo. Długość to ok. 14 km, a głębokość pod poziomem morza – rekordowe 292 metry.

Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje serwisu. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych, oraz lista Partnerów, znajdują się w polityce prywatności. Akceptuję Polityka prywatności