Bukareszt

Jaki jest Bukareszt? „Może jednak jest francuski, skoro budowany przez paryskich architektów, może jednak niemiecki, skoro bawi się w piwiarniach i gospodach, może jednak amerykański, skoro kopiuje nowojorskie bulwary? Jakie jest miasto, które nieustannie zmienia się i przepoczwarza, które jest migocącą efemerydą, miasto, w którym żaden budynek nie ma więcej niż dwieście lat i w każdej chwili może zostać zmieciony przez trzęsienie ziemi? Miasto, w którym wszystko toczy się w pośpiechu i nagle znika? Miasto, w którym wielki świat ociera się o nędzę, a pałace wyrastają z błota?”.

Najlepsza książka o tym mieście – „Bukareszt. Kurz i krew” Małgorzaty Rejmer – nie tylko nie odpowie na te pytania, ale dołoży ich tysiąc razy więcej. Bukareszt nie jest oczywisty. Jednocześnie biedny i bogaty, brudny i dopieszczony, stary i nowy przyciąga i odrzuca.

„Bukareszt – to znowu Małgorzata Rejmer – jest jak słodkie ciastko kupowane w niedzielę, niby czekoladowe i słodkie, ale z gorzką polewą. Nie znajdzie się tu łatwego piękna. Bezwstyd, histeria stylu, fasadowość. Przy Bukareszcie każde europejskie miasto wydaje się tak statyczne, że aż nudne”.

Szczerze mówiąc, myślałam, że jest brzydszy.

Bukareszt

Komentarze

Podobne wpisy

Tagi

Zobacz moje prace na Instagram