Wyobraźcie sobie wąską kładkę zawieszoną ponad 150 m nad przepaścią. Most lekko się kołysze, a do drugiego brzegu macie jakieś 70 m… Pod nogami – głęboki kanion. Tak właśnie wygląda spotkanie z Passerelle d’Holzarte – jednym z najbardziej spektakularnych mostów wiszących w Pirenejach.
Passerelle powstała w 1920 r. i wcale nie była wtedy atrakcją turystyczną. Zbudowali ją włoscy robotnicy pracujący przy wyrębie lasów w dolinie Soule – most miał służyć do transportu drewna. Podobno w latach 30. XX w. mostem przeprowadzano nawet muły załadowane drewnem. Trudno to sobie wyobrazić…

Gdzie to jest?
Most znajduje się niedaleko miejscowości Larrau, w regionie Haute-Soule w Pirenejach Atlantyckich, niedaleko granicy francusko-hiszpańskiej. Przepiękny i dziki krajobraz wąwozów porośniętych bujną zielenią tworzy bajeczną scenerię. Sam most wisi nad wąwozem Olhadubi, który został wyżłobiony przez potok Olhadoko Erreka wiele milionów lat temu. Tyle Wikipedia. Dla nas ważne było to, że metalowa konstrukcja przeszła całkowitą renowację w 2010 r., po tym gdy południową Francję nawiedził huragan Xynthia. Jest podobno w stu procentach bezpieczna!








Na piechotę
Dojście do Passerelle d’Holzarte nie jest zbyt wymagające, chociaż szlak bywa momentami stromy, a przede wszystkim śliski. Wędrówkę rozpocznijcie przy niewielkim schronisku Auberge Logibar. Nieco niżej jest bezpłatny parking, ale na tyle niewielki, że samochody parkują na poboczu. Dojście szosą nie należy do najprzyjemniejszych – za to potem jest już tylko lepiej. Dróżka wzdłuż strumienia prowadzi początkowo lasem, potem – górskimi łąkami. Miejsca mniej przyjazne są zabezpieczone liną, której można się przytrzymać w razie potrzeby. Cała trasa w jedną stronę zajmuje ok. 45 minut do godziny – niby mało, ale latem tyle wystarczy, żeby słońce zdążyło porządnie dokuczyć. Nie spieszcie się jednak – sam szlak jest co najmniej równie piękny jak kładka…
Pierwsze spojrzenie na most na pewno sprawi, że wyciągniecie aparat. W jednym kadrze znajdzie się wtedy i kładka, i wąwóz, i ogromna przestrzeń dookoła. Sam most wygląda, jakby ktoś zapomniał go zabrać po kręceniu filmu przygodowego. Jeśli chcecie mieć całą scenerię tylko dla siebie, najlepiej wybrać się tu rano lub tuż przed wieczorem.
Samo przejście przez Passerelle d’Holzarte nie jest tak straszne, jakby się mogło wydawać. Nawet jeśli macie lęk wysokości… spróbujcie! To jedno z tych miejsc, które w Pirenejach naprawdę warto zobaczyć i poczuć na własnej skórze – choćby po to, żeby się upewnić, że wolicie miejsca mniej popularne, mniej turystyczne i mniej reklamowane…
Przewodniki piszą, że Passerelle d’Holzarte łączy adrenalinę z pięknem natury. Naszym zdaniem więcej jest tam piękna natury niż adrenaliny, ale przekonajcie się sami. W upalne dni w okolicy można tu wypatrzyć sępy płowe, które krążą nad kanionem. Z rozpiętością skrzydeł sięgającą 2,5 metra wyglądają podobno niczym małe szybowce. Coś dużego tam latało, ale nie będziemy Was oszukiwać, że rozpoznaliśmy akurat ten gatunek. Być może czatują na tych, którzy mają lęk wysokości;-)


A W SZCZEGÓŁACH?
Cała trasa: Auberge Logibar -> Passerelle d’Holzarte (2) -> Auberge Logibar
Czas: 0,45-1 h w jedną stronę
A CO NA TO MŁODY GEOGRAF?
Wąwóz Olhadubi powstał w wyniku erozji wgłębnej. Oznacza to, że potok Olhadoko Erreka wcinał się w dno tak długo, że zaczął sukcesywnie pogłębiać dolinę. Bardzo strome ściany i głębokość dochodząca miejscami nawet do 300 m czynią kanion jednym z najbardziej imponujących w regionie.
Według lokalnych opisów słowo „Holtze arte” w języku baskijskim znaczy „między ścianami” – idealnie pasuje do krajobrazu głębokiego kanionu otoczonego pionowymi skałami.
Wąskie, rzucające cień skały i stała obecność wody sprawiają, że w wąwozie panuje duża wilgotność i mniejsza amplituda temperatury. Mikroklimat można zaobserwować w postaci bujnej roślinności, w szczególności mchów, paproci oraz roślin cieniolubnych.

Droga do Larrau
Po emocjach – lub ich braku – na Passerelle d’Holzarte pojedźcie kawałek dalej w stronę hiszpańskiej granicy, aż dotrzecie do Larrau, niewielkiej baskijskiej miejscowości u stóp Pirenejów. Kamienne domy z czerwonymi okiennicami i dachami krytymi łupkiem tworzą pocztówkowy krajobraz. W centrum znajduje się niewielki kościół, a wąskie uliczki wiją się pod górę i w dół. My trafiliśmy na wyjątkowy moment w Larrau – tego dnia w miasteczku znajdowała się meta maratonu Muga Trail, wyczerpującego biegu, którego uczestnicy mają do pokonania 2850 m różnicy poziomów!




DOJAZD
Samochodem: dojazd trasą D26. Parking tuż za Auberge Logibar oraz wzdłuż drogi, przed schroniskiem oraz dalej, w stronę Larrau
Najbliższa stacja: d’Oloron-Sainte-Marie
Najbliższe lotnisko: San Sebastián, Pau
TIP-TOP
- Weźcie zapas wody i przekąsek – na górze, przy moście nie ma schroniska.
- Trasa prowadzi częściowo po kamieniach i bywa śliska – przydadzą się buty z dobrym bieżnikiem.
- Dojście do Passerelle d’Holzarte to nie jest wielka całodniowa wyprawa, tylko spokojny spacer na popołudnie
A POZA TYM….?
Trasę można mocno wydłużyć. Wystarczy przejść przez most i zrobić dużą pętlę wokół wąwozu Olhadubi. Cała droga zajmie ok. 4 h. Strome podejście czeka jedynie tuż za mostem, na zalesiony Plachot.