Kategoria: Fotografia podróżnicza

18 listopada 2019

Pamiętacie jeszcze Stadion Narodowy, zanim tak do końca stał się Narodowy? Nie mówiąc już o PGE itp. – po prostu zanim stadion stał się stadionem? Byliśmy tam dla Was mniej więcej rok przed Euro. Oczywiście – w kakakasku;-)Stadion w budowie,…

13 listopada 2019

Jaki jest Bukareszt? „Może jednak jest francuski, skoro budowany przez paryskich architektów, może jednak niemiecki, skoro bawi się w piwiarniach i gospodach, może jednak amerykański, skoro kopiuje nowojorskie bulwary? Jakie jest miasto, które nieustannie zmienia się i przepoczwarza, które jest…

31 października 2019

Przejeżdżaliśmy koło tego miejsca milion razy. Sto razy zastanawialiśmy się, co jest w środku. W tym roku udało nam się wejść do wyłuszczarni nasion w Rucianem-Nidzie. I powiem Wam szczerze – było warto. W jednym momencie przenieśliśmy się do XIX-wiecznych…

17 września 2019

Wulkany błotne w Rumunii, w okolicach Berki, to miejsce, którego nie wolno ominąć, jeśli tylko będziecie w Rumunii. One nie są dziwne. One są kompletnie od czapki. W krajobrazie iście księżycowym co jakiś czas straszą w ziemi dziury, w których…

21 maja 2019

A gdyby tak znowu sprawdzić, co w trawie piszczy?  Najbardziej fascynują mnie młode paprocie. Czy te zakrzywione nosy mówią coś o ich „osobowości”? Czy niektóre paprocie są bardziej towarzyskie? Czy zdarzają się wśród nich samotnicy? Nie wiem. Wiem, że są…

5 lutego 2019

Prawdziwa zima. Prawdziwy śnieg. Prawdziwy dom. Prawdziwy piec. Prawdziwe góry. Prawdziwi ludzie. Czego chcieć więcej? I po co więcej? Wróciliśmy na Łemkowszczyznę zimą. Zakopaliśmy się w śniegu, pobiegaliśmy na nartach, pozjeżdżaliśmy z górki, wypróbowaliśmy łańcuchy na koła. Znowu poszukaliśmy Łemków…

2 listopada 2018

„Byłem ich ciekaw” – pisał o Łemkach Antoni Kroh w doskonałej książce „Za tamtą górą”. Ja też. Byłam ciekawa, czy świat równocześnie odchodzący i powracający da się poczuć tam, w górach, w Beskidzie Niskim. Łatwiej jednak poczuć, niż opisać. „Moja…

12 października 2018

Trochę mi szkoda lata. Dlatego dziś zdjęcia, od których robi się cieplej. Mnie cieszą one tym bardziej, że autorami większości z nich są moja córka Marta i syn Michał. Mogę zwijać interes;-) Lato na Mazurach Lubię Mazury za to, że…

23 września 2018

Takie wyprawy zawsze kończą się podobnie. Obiecują wypasione kamienice, a kończy się jak zwykle, w kompletnej ruderze. Tak to jest, jak się zaufa szaleńcom;-) Trudno uwierzyć, ale to nie jest Praga. Wręcz przeciwnie, samo centrum Warszawy. Przy jednej z głównych…

8 września 2018

Tallin okazał się idealnym lekarstwem na monumentalny, przytłaczający, zatłoczony (choć przepiękny) Petersburg. Trochę tu już powiewa skandynawskim chłodem, trochę nieładu przenika zza wschodniej granicy. To miasto piękne, stare – i drogie. Mieliśmy na nie dwa razy po pół dnia –…